Co prawda wybory odbyły się dwa tygodnie temu. Głośno na mieście, głośno w sieci. Pieniądze zainwestowane w produkcję banerów, plakatów oraz billboardów. Wszędzie wielkie obietnice. Hasła w stylu „wybierz mnie, a w Polsce każdy będzie żył pod dostatkiem”. Lepsza przyszłość i wielkie zmiany. Po tych dwóch tygodniach kurz opadł, a materiały kampanijne zostały. Oczywiście, billboardy za chwilę zastąpi kolejna kampania znanej sieci ubrań lub super oferta na nowy iPhone. To jednak jest wierzchołek. Wszystkie te banery i plakaty zostaną na płotach lub pofruną w dal i będą zaśmiecać naszą planetę. Szkoda, że kandydaci tak szybko jak przyczepiali te materiały, nie chodzą i nie sprzątają to co zostało. No, co przecież już jest po wyborach. Wróciliśmy do normalności.

Panie, ale ja tego nie wieszałem!

Okres kampanii wyborczej to dla firm drukarskich żniwa. Mogą sobie nieźle dorobić. Wiele środków i energii jest poświęcone na wyprodukowanie tych materiałów. Oczywiście to nie na barkach drukarni leży sprzątanie powyborczej papki papieru lub resztek baneru wiszącej na płocie. Mam wrażenie, że powinna być jakaś ustawa, która nakazuje sztabom danego polityka zbierać te materiały, które potrafią leżeć kilka lat. Takie banery są produkowane z materiałów, które nie są przyjazne środowisku. Myślę, że czas najwyższy o tym pomyśleć. Estetyka nie ma tutaj nic do gadania, po prostu warto pomyśleć o naszej planecie. Chociaż z drugiej strony lubię popatrzeć na miejsca, które nie są oklejone twarzami polityków.

Część polityków świętuje sukces wejścia do rządu, a część musi stawić czoła porażce wyborczej. Ale czy ktokolwiek zastanawia się nad tym, co się dzieje z banerami po zakończeniu kampanii? To pytanie warto by było postawić politykom, zarówno tym, którzy zostali wybrani, jak i tym, którzy przegrali. Może to czas, aby politycy i partie wzięli odpowiedzialność za swoje banery i billboardy, zorganizowali akcje sprzątania i zaczęli działać na rzecz czystszej przestrzeni publicznej.

Przecież to tylko plakat, jakie śmieci?

Kampania była głośna i emocjonująca, ale teraz pozostały tylko śmieci. Może warto pomyśleć o tym, jak możemy bardziej odpowiedzialnie podejść do organizowania kampanii wyborczych, tak aby nie tylko wyrażać swoje przekonania, ale także szanować nasze otoczenie. To może być początek zmiany, która będzie korzystna zarówno dla polityki, jak i dla planety.

Oczywiście, czasem w Internecie widzimy jakieś filmiki, że ktoś ściąga z płotu baner. Nie jestem do końca przekonany o słuszności tego filmiku. Taki film wpłynie na emocje oglądających. Pytanie tylko, czy to rzeczywiście jest chęć do sprzątania, czy jednak budowanie zasięgów, które stworzą pozytywny wizerunek polityka w sieci.

Dzięki za przeczytanie i do zobaczenia,
Bartek

Obiecuję! Otrzymasz wartościowe treści!

Szukasz rozwiązań w marketingu?
Zapisz się do newslettera i szukaj rozwiązań w marketingu razem ze mną!

Chcę otrzymywać newsletter – informacje o nowościach, promocjach, produktach lub usługach związanych z blogiem mediabrand.com.pl
Podoba Ci się artykuł? Udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *